W poprzednim wpisie (możesz doń zajrzeć TU) pisałam o tym, czym jest poczucie własnej wartości, oraz że wzmacnianie go wymaga DZIAŁANIA.

Takiego postępowania, które będzie prowadziło do podniesienia naszej samooceny.

No dobrze powiesz, ale co konkretnie trzeba robić?

W świetnej książce „6 filarów poczucia własnej wartości” Nathaniel Branden wyróżnia 6 takich obszarów, strategii, które nazywa filarami poczucia własnej wartości, o które należy zadbać, żeby poprawiać swoją samoocenę.

Są to:

  1. Praktyka świadomego życia
  2. Praktyka samoakceptacji
  3. Praktyka odpowiedzialności za siebie
  4. Praktyka asertywności
  5. Praktyka życia celowego
  6. Praktyka prawości.

Zauważ tu słowo – Praktyka.

Czyli robienie, działanie, powtarzanie….

Przyjrzyjmy się poszczególnym punktom nieco bliżej.

  1. Świadome życie – prowadzimy wtedy gdy decydujemy, że myślimy, uświadamiamy sobie, wszystko co ma znaczenie dla naszych działań, celów i wartości, a potem postępujemy adekwatnie do tego co widzimy i wiemy. Czyli podejmujemy świadomy wybór co zrobić, wiemy dlaczego chcemy zrobić to, a nie co innego i przewidujemy możliwe tego konsekwencje.

Można by powiedzieć, że żyjemy myśląc, a nie na autopilocie. Korzystamy z rozumu, a kiedy go zdradzimy, postąpimy wbrew temu co nam podpowiada, wbrew naszym zasadom, wartościom – nasze poczucie własnej wartości ucierpi.

Żyjąc świadomie jesteśmy odpowiedzialni wobec rzeczywistości, nie mylimy stanu obiektywnego z naszym subiektywnym postrzeganiem, dążymy do poznania prawdy, do zrozumienia otaczającej nas rzeczywistości, a nasze emocje traktujemy jako wskazówki, które należy przemyśleć, a dopiero  potem podjąć decyzję co zrobić, jak zareagować.

Życie świadome – to także dążenie do poznania samego siebie, swoich wartości i ich źródeł, a potem zweryfikowanie przez nasz rozum, w oparciu o nasze doświadczenia życiowe, czy są one dla nas nadal aktualne, czy wspierają nas, a nie niszczą .

  1. Samoakceptacja – oznacza, że akceptujemy siebie takimi jakimi jesteśmy, nie jesteśmy swoimi wrogami, ale swoim sprzymierzeńcami. Decydujemy się cenić siebie samych, traktować z szacunkiem i walczymy o swoje prawo do istnienia.

Samoakceptacja oznacza także, że jesteśmy świadomi swoich myśli, uczuć, pragnień, a także tego co decydujemy się robić i kim chcemy się stać. To nie oznacza, że musimy się wszystkiemu temu poddawać, ale że wiemy, co czujemy, co myślimy i nie odrzucamy tego, bo jest to cześć nas, tylko działamy „pomimo”.

Samo uświadomienie sobie uczucia, uznanie go – ma moc uzdrawiającą.

Nie mogę pokonać strachu – jeśli się do niego nie przyznaję.

Nie mogę skorygować swoich błędów – jeśli je wypieram.

Nie mogę sobie wybaczyć czegoś – do czego się nie przyznaję.

Jeśli akceptujesz siebie – jesteś swoim najlepszym przyjacielem.

  1. Odpowiedzialność za Siebie – oznacza, że jesteśmy świadomi, że sami odpowiadamy za realizowanie naszych pragnień, za nasze wybory i działania, za świadomość z jaką podchodzimy do pracy, za nasze relacje z ludźmi, za zachowanie wobec ludzi, za to jak spędzamy czas, jak się komunikujemy, za swoje szczęście, za wartości które kierują naszym życiem, za podnoszenie poziomu własnej samooceny.

Biorąc odpowiedzialność za nasze życie – decydujemy się na aktywne podejście do życia. Nie czekamy, aż ktoś za nas zadecyduje, wyznaczy nam drogę, zapewni nam szczęście.

To uznanie, że nie pojawi się nikt, kto nasz wybawi, naprawi nasze życie, rozwiąże nasze problemy.

To jest zrozumienie, ze jeśli sam czegoś nie zrobię – nic się nie polepszy, nic się nie zmieni.

  1. Asertywność – oznacza szanowanie własnych pragnień, potrzeb, wartości i szukanie właściwych form ich wyrażania w codziennym życiu.

Przekładając to na działanie – oznacza, że żyjemy autentycznie, mówimy i działamy w zgodzie ze sobą, ze swoimi przekonaniami i uczuciami. Jesteśmy gotowi stanąć w swojej obronie, nie udajemy kogoś kim nie jesteśmy, uważamy, że zasługujemy na szacunek – tacy jacy jesteśmy. Nie staramy się zaspokoić niczyich oczekiwań, poza swoimi własnymi. Uznajemy, że mamy prawo do istnienia i jesteśmy ważni.

Asertywność oznacza też, że takie same prawa przyznajemy innym ludziom.

  1. Życie celowe – to wykorzystywanie własnych zdolności do osiągania wybranych przez siebie celów. Łączy się z tym, że od myśli przechodzimy do działania. Wyznaczamy osiągalny dla siebie, konkretny cel, planujemy co zrobimy, żeby go osiągnąć, zaczynamy działać, weryfikujemy nasze postępy, modyfikujemy drogę lub cel, w zależności od informacji z zewnątrz lub osiąganych rezultatów. Wymaga to dyscypliny wewnętrznej, czyli takiego organizowania zachowań w czasie, żeby zbliżać się do celu. Wymaga też przewidywania konsekwencji , planowania i myślenia na dłuższą metę.

Życie w sposób celowy oznacza, że żyjemy i działamy intencjonalnie.

  1. Prawość – to postępowanie zgodne z wyznawanymi przez siebie wartościami, przekonaniami co jest właściwe, a co nie. Prawość oznacza też, że jesteśmy spójni, to znaczy jest zgodność pomiędzy tym co mówimy, a tym co robimy.

Jeśli działamy niezgodnie z tym, co uważamy za właściwe, jeśli nie jest to zgodne z naszymi wartościami – to zdradzamy własne myśli. Umysł odrzuca sam siebie. Takie postępowanie niezwykle podkopuje nasze poczucie własnej wartości, bardziej niż krytyka czy odrzucenie z zewnątrz.

I nie ma tu znaczenia, czy inni się o tym dowiedzą, bo i tak ma to wpływ na samoocenę. W głębi naszego umysłu – tylko nasz sąd się liczy. Nasze Ego – jest sędzią, od którego nie ma ucieczki.

Nie ma też znaczenia, czy nasze uchybienia są duże, czy drobne, bo i tak skumulowana waga dokonywanych przez nas wyborów ma wpływ na naszą samoocenę.

Ważne jest jednak, żeby weryfikować, czy normy, wartości jakie wyznajemy nie prowadzą do autodestrukcji.  Jeśli zauważamy, że jesteśmy na takiej drodze – to znaczy, że trzeba zakwestionować te normy.

Wiąże się to  z wcześniej omówionym życiem świadomym – te dwa obszary przecinają się, a na och przecięciu jest miejsce do tego, by zastanowić się, czy wpojone nam przekonania, wartości są dla nas dobre.  Czy nas wspierają w rozwoju, czy też niszczą to, co w nas najlepsze.

 

Całość można by podsumować zgrabnym powiedzeniem stworzonym przez Nathaniela Bradsena:

„Żyj świadomie – bierz odpowiedzialność za swoje decyzje i działania – szanuj prawa innych i dąż do szczęścia”.

Albo też hiszpańskim powiedzeniem:

„Bierz co chcesz – powiedział Bóg – i płać za to”.

 

******************************************

Już 30/11/2019 rusza kolejna edycja spotkań dla Kobiet po rozwodzie/ rozstaniu zatytułowana : “Wybierz Życie po Życiu”.

Odbudowanie poczucia własnej wartości jest jednym z tematów nad którym pracujemy w trakcie spotkań.

Jeśli chcesz wiedzieć więcej – zajrzyj n stronę:

http://bit.ly/wybierzzyciepozyciu