Jednym z większych lęków, o jakim słyszę od Kobiet po rozwodzie/ rozstaniu jest lęk o to, że “zostanę już na zawsze sama…”.

Lęk przed samotnością jest olbrzymi.

A związek z kimś wydaje się być panaceum na samotność.

Tymczasem kiedy obserwuję ludzi, także przez pryzmat słyszanych od klientek historii, widzę, że często samotność w związku potrafi być wręcz namacalna. Czasem mam wrażenie, że gorsza niż samotność, kiedy jest się samej.

Bo będąc samą – wcale nie trzeba być samotną.

Można być szczęśliwą i całkiem zadowoloną ze swojego życia.

 

Kiedy czytam relacje Kobiet, które odważyły się wyruszyć same w podróż, dostrzegam jedną istotną cechę wspólną – wszystkie piszą o spotkaniu z Samą sobą i o poczuciu sprawstwa jakie zyskują. To ten fakt, że musisz wziąć za siebie całkowitą odpowiedzialność i że każdą decyzję jaką podejmiesz – musisz podjąć sama i zmierzyć się z jej konsekwencjami – jest tym co sprawia, że kobiety odzyskują siłę.

Odzyskują swoją MOC.

A siłę kobiety mają olbrzymią.

Już sam fakt, że są w stanie urodzić dziecko, daje im dostęp do niezwykłego źródła mocy.

A jednak wątpią w Siebie.

Jednak szukają wciąż tego męskiego ramienia do oparcia się i tych męskich oczu do przeglądania się.

I kiedy takie pojawią się w pobliżu – zapominają o swojej sile.

Nie ma nic złego w tym, że szukamy drugiej osoby “na wspólne życie”.

O ileż przyjemniej jest móc z kimś się podzielić radością, zachwytem, wzruszeniem…

Ale problem jest w tym, że często Kobiety niejako “automatycznie” oddają wodze swojego szczęścia w męskie ręce.

A kiedy te ręce porzucą te wodze, czują się zagubione.

Niczym koń, który zapomniał jak cudownie jest cwałować przez łąkę, ni musząc niczego ciągnąć, ani nikogo nieść na swoim grzbiecie.

 

Co by było, gdybyśmy przypomniały sobie jak to jest być wolnym?

Jak to jest móc biec tam, gdzie nas nogi poniosą, tam gdzie pachnie dla nas trawa, a nie czekać, aż nam ktoś ją podsunie?

 

Czego potrzeba, żeby tak zrobić?

Myślę, że potrzeba uwierzyć, że jesteśmy „wystarczające”, że wcale nie potrzebujemy mężczyzny u boku, żeby być wartościowe, że nasz status, nie zależy od tego, czy jesteśmy same czy z kimś.

Że jesteśmy wartościowe – takie jak jesteśmy.

Żeby to się zadziało – musimy zmienić przekonania, jakie na ten temat nosimy, a które odziedziczyłyśmy po naszych matkach, babkach, prababkach…

Świat się zmienił.

Możemy już pracować, decydować o sobie, decydować o tym z kim i dlaczego chcemy być.

Przestańmy więc słuchać tych, którzy chcą nas zatrzymać w nie naszej roli.

Nie pozwólmy sobie wmówić, że nasza wartość zależy od tego czy jesteśmy same, czy z kimś.

To nieprawda.

Bądźmy z kimś – z wyboru. A nie ze strachu.

Kiedy przejdziesz cześć swojej drogi sama – jest duża szansa, że odnajdziesz Siebie i odnajdziesz swoją siłę.

Wtedy – będziesz w stanie zbudować z kimś dobry związek. Kiedy staniesz obok niego – znając swoją wartość. Wtedy jest szansa, że to się uda.

Pomyśl:

Co zmieniło by się w Tobie, gdybyś pozwoliła sobie być wolna?